Jestem w Krakowie po raz pierwszy i to tak piękne miasto, że na pewno tu wrócę – powiedział do zgromadzonej w TAURON Arenie Kraków Rod Stewart. Właściciel jednej z najbardziej charakterystycznych chrypek świata oraz niekwestionowany dżentelmen sceny wystąpił w Krakowie w niedzielę (19 lutego).

Niekwestionowany gentleman sceny rozpalił serca publiczności. Rod Stewart zaprezentował niebywały szyk i klasę w połączeniu z rockowym temperamentem, który już od pierwszego utworu dał o sobie znać. Artysta nie tylko śpiewał i tańczył. Wykonywał też niesamowite akrobacje na scenie. Kładł się na ziemi. Siadał na schodach. Podchodził do publiczności. Doprawdy, tempo koncertu godne dwudziestoletniego wykonawcy.

Najwierniejsi fani usłyszeli najsłynniejsze przeboje artysty. Nie zabrakło przepięknej ballady „Sailing”, która wzruszyła publiczność oraz „Stay with me”, podczas którego Rod wykopał ze sceny kilkadziesiąt piłek z autografami. Dopełnieniem wieczoru stał się moment, w którym ze sklepienia hali rozsypał się deszcz kolorowych balonów w rytm utworu „Da Ya Think I’m Sexy?”. Rod Stewart udowodnił, że faktycznie nie wybiera się na emeryturę i ma wystarczające pokłady energii aby jeszcze nie raz nie tylko pojawić się na scenie, ale też zaskoczyć publiczność.

– Wieczór bez wątpienia pozostanie wyjątkowym wspomnieniem dla tych, którzy mieli to szczęście pojawić się w Tauron Arenie Kraków i wspólnie z wielotysięczną publicznością nucić przeboje, które wzruszają, cieszą i często przypominają wyjątkowe chwile. Koncerty Roda zawsze są emocjonującym przeżyciem. Fenomenalne jest jednak to jak szerokie grono publiczności pojawia się, by bawić się przy jego muzyce. W Krakowie zobaczyliśmy wielopokoleniową publikę! Trzeba być i to poczuć, aby w pełni zrozumieć unikalność tego artysty – podkreśla Janusz Stefański z agencji Prestige MJM, która organizuje koncerty Roda Stewarta w Polsce.